Czy Macierewicz strzeli sobie w łeb?

Niedługo się dowiemy, ile honoru ma Macierewicz? I gdzie ten honor ukrywa? Czy dlatego tak lubi perorować na stojąco, bo gdy usiądzie, honor wbija mu się w zadek?

W każdym razie jest takim smrodem w życiu publicznym, a będzie tych nieprzyjemnych zapachów jeszcze więcej. Nos trzeba będzie zatykać, aby nie zaczadzieć.

Tomasz Sekielski nakrył jego wspaniałego eksperta prof. Chrisa Cieszewskiego, że to zwykły TW Nil, współpracownik SB, co to za zasługi dostał paszport w czasie stanu wojennego.

Będzie chryja na siedem fajerek. Macierewicz z powodu honoru, który chowa w tej części ciała, której nie widać, wybuchnie jak mniemane bomby na pokładzie tupolewa pod Smoleńskiem.

Macierewicz wybuchnie pod Chrisem Cieszewskim, będą to eksplozje kontrolowane. Najpierw na jednym skrzydle półdupka, a następny wybuch honoru obejmie drugi półdupek.

Zawadzi o jakieś drzewo – może jakaś brzoza jest pod Sejmem przy Wiejskiej – i wyrżnie cielskiem na sali posiedzeń, jak na patałacha przystało.

Jest jeszcze inne wyjście dla człowieka, który honor głęboko schował. Zobaczymy, jak Macierewicz skończy. Czy tak jak w pytaniu w tytule?

Materiały o TW Nil, Chrisie vel Krzysztofie Cieszewskim>>>