Kościół ma do zaproponowania wstecznictwo i chciwość, przykład szkoły w Lublinie

Jak chore są związki szkoły z Kościołem, daje przykład szkoły w Lublinie na Felinie – SP 52. Rada Rodziców przekazała część pieniędzy zbieranych przez to ciało do pobliskiej parafii, aby księżulo mógł sobie kupić nowy ornat.

Pieniądze te wszak przeznacza się na wycieczki, imprezy okolicznościowe, a nawet na dożywianie. A biedni rodzice – najpewniej zastraszeni przez pasterzy – oddali miejscowemu klerowi.

Ba, pasterze nie mają żadnych wyrzutów sumienia. Może dlatego, że brakuje im sumienia.

Ta sama szkoła inaugurację roku szkolnego rozpoczyna w parafialnym kościele, gdzie grono nauczycielskie wita uczniów po wakacjach.

Jakby tego było mało, szkolne próbne ewakuacje kończą się w kościele, a nie jak zwyczajowo w innych szkołach na boisku, bądź placu przy szkole.

Ten przykład szkoły w Lublinie nie jest tak wyjątkowo, jakby się zdawało. Kler wie, co robi – od maleńkości indoktrynuje ludzi, aby w przyszłości łożyli na nierobów w sutannach.

W Polsce kler panoszy się, jak właściciel kraju i Polaków. Kościół ma do zaproponowania tylko wstecznictwo i chciwość.