PiS nas udławi kitem, ofiar będzie dużo, dużo więcej niż w katastrofie smoleńskiej

Dominika Wielowieyska błaga los,  ”by PiS, gdy dojdzie do władzy, zrealizował jak najmniej swoich obietnic”.

A może nie trzeba błagać, a tak robić, by PiS nie doszedł do władzy.

Robić!

Politycy i Polacy-wyborcy do roboty. Aby:

Plan gospodarczy kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło jest jednoznaczny z ruiną finansów publicznych, a za tym idzie groźba złamania konstytucji, która narzuca limity zadłużania się państwa. Mam przede wszystkim na myśli rozdawnictwo pieniędzy, obniżenie podatków, odkręcenie reformy wydłużającej wiek emerytalny bez wskazania realnych źródeł sfinansowania tych projektów. A także oderwane od rzeczywistości koszty tych przedsięwzięć, które Szydło podała.Oczywiście niektóre elementy programu, np. podniesienie kwoty wolnej od podatku czy większe zasiłki na dzieci, są godne dyskusji, ale radykalne postulaty PiS uniemożliwiają rozsądną rozmowę, a ich wejście w życie oznaczałoby wariant grecki.

Aby Polska nie stała się Grecją, trzeba uczyć Polaków, trzeba zmusić polityków innych partii – szczególnie Platformy – aby lepiej przekonywali do siebie.

Bo inaczej PiS udławi nas kitem i pozostanie nam westchnienie Greka Zorby:

Jaka piękna katastrofa.

Jedna już była – smoleńska. 96 osób nie żyje.