Szweja Macierewicz ośmiesza wojsko. Jest się czego bać!

Wojsko pod ministrem Antonim Macierewiczem nie broni, ani nie chroni… musi samo być chronione.

Jak bum-cyk-cyk. Okazuje się, że resort Macierewicza zatrudnia prywatnych ochroniarzy! Na wynajęcie wartowników z agencji ochrony wydano aż 470 mln zł!

Dociera! Pół miliarda na ochornę wojska. „Powinno być tak, że to wojsko zapewnia ochronę” – mówi gen. Roman Polko, były dowódca GROM.

542 jednostek wojskajest ochranianych przez tzw. SUFO, czyli Specjalistyczne Uzbrojone Formacje Ochronne. W 2016 r. kosztowało 370 mln zł, w tym o 100 mln zł więcej.

To nie koniec, bo MON szuka dodatkowych firm ochroniarskich na następny rok.

Gen. Polko: „Po pierwsze ochrona jest kiepska, bo to są ludzie niesprawdzeni. Udają, że chronią, a wojsko udaje, że jest chronione”. Uważa, że zamiast tworzyć oddziały wartownicze, powinno się rozbudowywać system kamer, elektronicznych płotów i automatyzację. „A nie zatrudniać setki ludzi, którzy chodzą dookoła płotu”.

To jest operetka, operetkowy minister, operetkowe państwo PiS, tylko my chcemy być normalni.

Jest się czego bać! Macierewicz nawet taką kwestię, jak wartownictwo, ośmieszył. O, w mordę! Nieprawdopodobne! Szweja Macierewicz. Szweja!