Elementarz

 

„30 proc. elementarza MEN to plagiat”. Resort i autorka odpowiadają na zarzuty: To insynuacje!

aw, 12.05.2014
„Nasz Elementarz” (Fot. men.gov.pl)
- 30 procent I części „Naszego elementarza” przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pochodzi z podręczników Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych – twierdzi prezes WSiP Jerzy Garlicki. Rzeczniczka MEN stanowczo odrzuca oskarżenia o plagiat. – MEN wpuścił panią na minę? – pytał Jakub Janiszewski Marię Lorek, autorkę rządowego podręcznika, która była gościem w programie „Połączenie” w radiu TOK FM.
Chodzi m.in. o ślimaka i maślaka, które wprowadzają literkę „ś”, jajko, które wprowadza „j”, oraz o wprowadzanie cyfr na przykładzie numeru alarmowego 112. Ale to nie wszystko. Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne ma całą listę zarzutów wobec podręcznika przygotowywanego przez Marię Lorek, który został zaprezentowany 17 kwietnia. Chodzi m.in. innymi o ilustrację oraz o tzw. layout. – 30 procent I części „Naszego elementarza” przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej pochodzi z podręczników Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych – twierdzi prezes WSiP Jerzy Garlicki, oskarżając Marię Lorek o plagiat.Rzeczniczka MEN Joanna Dębek stanowczo odrzuciła oskarżenia. „Nie ma mowy o plagiacie. Absurdalnym jest zarzut skopiowania podręcznika, którego nie ma na rynku, nad którym rzekomo pracują Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Trudno odnieść się do insynuacji, a jest to insynuacja” – powiedziała.

Lorek: To są moje pomysły

- Czy MEN nie wpuścił pani na minę? Bo ludzie, którzy pracowali nad stroną graficzną podręcznika WsiP, zostali przeniesieni do pracy nad podręcznikiem MEN-u? – pytał Jakub Janiszewski, prowadzący program „Połączenie”. – Dla mnie to mało istotne. Ja miałam na względzie stworzenie dobrego podręcznika, który będzie służył wszystkim dzieciom. Jeżeli korzystam z pomysłów, które już zostały sprawdzone, to nie widzę w tym problemu – odpierała zarzuty w TOK FM Maria Lorek.

Dodała, że na kwestie graficzne nie zwracała uwagi i nie było to dla niej istotne. – Bo chciałabym tu mocno zaakcentować, jak tworząc podręcznik, nie przygotowuję tylko tekstów, ale cały scenariusz, czyli wszystko, co chciałabym, żeby zostało ujęte w warstwie ikonograficznej. Oczywiście nie czuję się autorką layoutu, ale wszystko, co jest w warstwie tekstowej i obrazkowej, jest mojego autorstwa – mówiła Lorek.

Będzie proces? „Jeszcze nie podjęliśmy decyzji”

WSiP nie przyjmuje tłumaczenia Lorek i wylicza kolejne problemy z podręcznikiem. – Znacząca część jest wzorowana na ostatnio przygotowywanych przez nasze wydawnictwo materiałach, to jest ileś kwestii: to, jak podpisywane są obrazki, to, jaki jest układ na stronie, zupełnie tak samo wprowadzone są cyfry. Takich ewidentnych przykładów jest wiele. I mamy nadzieję, że to się zmieni. Wysłaliśmy już do pani minister list z prośbą o spotkanie – mówił w TOK FM Garlicki. – Czy to znaczy, że nie będzie procesu? – dopytywał Janiszewski. – Jeszcze takiej decyzji nie podjęliśmy. Tu nie chodzi o podział tortu, tylko o prawa autorskie – mówił Garlicki

Czy zarzuty WsiP-u sprawią, że elementy podręcznika zostaną zmienione? – Zmiany będą, ale wprowadzamy je po konsultacjach społecznych, nie w związku z zarzutami wydawnictwa – mówiła Lorek. Rzeczniczka MEN przekonuje dla PAP, że poprawki zostały naniesione długo przed dzisiejszą konferencją wydawców. – Przykładem jest ‚ślimak’, który pojawił się także w prezentacji wydawców. Zniknie on nie dlatego, że wydawcy o to proszą, ale dlatego, że Maria Lorek – zgodnie z postulatami m.in. środowiska nauczycieli – zrezygnowała na tym etapie z pierwszej części nauki literki ‚ś’. W zamian będzie więcej matematyki” – powiedziała.

- Chciałabym, żebyśmy nie ulegli iluzji, że te szczegóły są nieistotne, że te ślimaki, jaja i jabłka są nieważne. Pani Lorek przyznaje zresztą, że to są jej dawne pomysły, do których jest przyzwyczajona. I ciekawa jestem, jak to się skończy. Choć najciekawsze jest, jak ministerstwo zamierza poradzić sobie z tym wielkim konfliktem z wydawcami podręczników szkolnych czy zakończy się polubownie i czy to będzie dobre dla uczniów – komentowała konflikt dotyczący podręcznika Aleksandra Pezda w TOK FM.

Zobacz także


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>